#anonimowemirkowyznania…

#anonimowemirkowyznania
Jestem załamany, nie potrafię się odnaleźć na rynku pracy.
Coś o mnie, 23 lata, skończone tylko LO. Od 2018 prowadziłem swój lokal gastro (bistro) ale na utargi nie narzekałem, miesięcznie na czysto wychodziło mi ok. 8 000zł po opłaceniu 4 pracowników (UoP), zus, podatkach, zatowarowaniu, leasingi na 2 samochody (dowóz jedzenia), paliwo, wynajem lokalu itd.
Cały czas mieszkając z rodzicami, jeździłem starym autem (18 letni opel astra) – już nie mam bo musiałem sprzedać. Przyszło zamykanie lokali gastro, na dostawach nie zarabiałem wystarczająco dużo. Musiałem dokładać do interesu. W Marcu z bólem musiałem zamknąć lokal, pożegnać się z pracownikami gdyż już byłem na sporym minusie. Straciłem oszczędności, zadłużyłem się na 75 000zł aby jakoś to ciągnąć i wierzyć że się odbiję. Od Marca siedzę w domu, dorabiałem na magazynie przez 2 miesiące gdzie wypłata cała szła na raty miesięczne aby nie mieć opóźnienia w płatnościach. Teraz rodzina pomaga mi w spłacaniu tego ale oni już też nie dają rady mi pomagać. Jestem wykończony psychicznie. Siedzę w domu, nawet nie wychodzę na miasto bo nie mam za co. Jak widzę te głodowe stawki na zlecenie na magazynach, w sklepach to mi się rzygać chce. Nie potrafię się w tym odnaleźć, to nie dla mnie. Jak dalej żyć? Nie chcę wyjeżdżać…mam tutaj rodzinę, różowegopaska…jak się pozbierać i stanąć na nogi?
Najlepiej odnajduję się w prowadzeniu biznesu, lubię mieć kontrolę na finansami i być sam sobie szefem.
Ktoś był w podobnej sytuacji i wyszedł na prostą?
#gastronomia #covid #biznes #firma #depresja #pieniadze #finanse #kredyty

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #6115012df81bf9000b2c6488
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Wesprzyj projekt