Kuchenne Rewolucje świetnie…

Kuchenne Rewolucje świetnie ukazują poziom wiedzy „byznesmenów” w branży gastronomicznej, odniośnie prowadzenia restauracji. Polska myśl przedsiębiorcza – Jak nie wiesz jaki biznes otworzyć, to otwórz restaurację. Połowa nie ma pojęcia jakie to są koszty i w jaki sposób to prowadzić. Ale nie o tym będzie post.

Jest sobie Gesslerka. I ciśnie tych wszystkich ludzi tam. Spoko. Jest sobie ta rewolucja i babka przyjeżdża do jakiejś stołówki, która finalnie przerodziła się w restauracje, gdzie serwuje się proste dania, bo prawie nikt nic nie umie. Podchodzi kelnerka. G – Gessler, K – Kelnerka.

Gessler: Proszę mi coś opowiedzieć o tym daniu
Kelnerka: Jest to makaron z grillowanym kurczakiem w sosie z białym winem, które zakupujemy z Włoch. Potrawa jest bardzo lekka, aromatyczna i bardzo chętnie nasi klienci ją zamawiają. Bardzo polecam.
Gessler: Proszę Pani, z jakiego regionu Włoch pochodzi ten rodzaj makaronu
Kelnerka: Yyyy
Gessler: Aha, nie wie Pani. A to wino to jak długo leżakowało?
Kelnerka: To znaczy…
Gessler: W takim razie chciałabym zapytać czy zna Pani historię tego dania?
Kelnerka: Nie..
Gessler: No widzi Pani. w 1839 pewien właściciel karczmy podał to danie włoskiemu urzędnikowi podczas urodzin jego siostrzenicy na 15 dni przed świętem mąki. Wie Pani w ogóle na kiedy przypada święto mąki we Włoszech?
Kelnerka: Niestety nie wiem
Gessler: Pani jest bezczelna i nieprzygotowana, nie zna się Pani na niczym. Jak widać nikt tutaj nie ma pojęcia o kuchni.

To jest największa beka, że jakaś laska 20 lvl, która pewnie dorabia i robi na kawałek etatu za mniej niż najniższą krajową ma się edukować i szkolić z bycia kelnerką dla jakiejś bieda pensji XD Ja to oczywiście rozumiem w przypadku restauracji z dużym potencjałem, gdzie są drogie i skomplikowane dania, ale czasami oglądając ten program na mojej twarzy maluje się IKS DE

#heheszki #kuchennerewolucje #gastronomia #biznes #niebieskiepaski #rozowepaski #jedzenie